Być może temat noworocznych postanowień jest oklepany, jednak mam poczucie, że wielu ludzi ma nadzieje, związane z rozpoczęciem się 2014 roku. Ja również.

Zanim ruszymy do działania, spróbujmy określić możliwy do zrealizowania plan dążenia do celu. Jest to o tyle ważne, że:

Jeśli do tej pory paliłeś paczkę papierosów dziennie i próbowałeś rzucić z dnia na dzień, ale nie udawało się, nie rób tego w taki sam sposób.

Jeżeli próbowałaś się już odchudzać wiele razy jedząc tylko ogórki, albo grejpfruty i nie udało Ci się utrzymać takiego reżimu (całe szczęście, bo to okrutnie niezdrowe!), nie rób tego ponownie.

Czasami chcąc osiągnąć cel, wymagamy od siebie zbyt wiele: „powinnam wytrzymać tydzień na ogórkach”, „powinienem od razu przestać palić”, „powinienem od razu to załatwić”.

Takie „powinności” sprawiają, że cele wydają się być trudne do osiągnięcia. Mamy wtedy poczucie,
że możemy nie dać rady i na zasadzie samospełniającej się przepowiedni, rzeczywiście tak się dzieje.

Rezygnujemy.

Twórcy Dialogu Motywującego mówią, że człowiek wykona ruch w kierunku celu, jeśli będzie wierzył we własną sprawczość – „jestem w stanie to zrobić”.

Zatem jaki krok jesteście w stanie teraz, dzisiaj wykonać, aby być bliżej spełnienia postanowienia?

Być może jesteś chętna do zrezygnowania ze słodyczy w ciągu tygodnia a w weekend pozwolisz sobie na kawałek ulubionej czekolady?

Być może ten, któremu trudno wstać z łóżka przed 12.00, nie nastawi budzika na 9.00 ale na 11.30, a po wstaniu o 11.50, nagrodzi się pyszną kawą?

Papierośnik 🙂 chyba zapali jutro o jednego papierosa mniej. Zostawi go sobie na następny dzień.

Powodzenia w realizacji noworocznych postanowień, w zgodzie z własną gotowością a nie powinnościami.

Marta Lizis-Młodożeniec